piątek, 30 sierpnia 2013

DIY: kompozycja wakacyjna i kwiaty na Maderze

Dziś zapraszam na trochę wspomnień z wakacji, które staram się zachować jak najdłużej. Pomoże mi 
w tym kompozycja wakacyjna!


Pewnie zauważyłyście, że uwielbiam kwiaty! Uwielbiam się nimi otaczać, wąchać, dotykać. 

W domu mam ograniczoną przestrzeń dlatego z kwitnących kwiatów posiadam 2 storczyki. Gdy mają kwiaty nie mogę się na nie napatrzeć, chciałabym móc jak najdłużej zachować ich piękno. Dlatego tuż po przekwitnięciu zbieram je i zasuszam - w większości zachowują one kolor i kształt, więc świetnie nadają się do kompozycji. 


Zasuszam także inne kwiaty - np. płatki róż czy kwiaty zebrane na wakacjach. Nie wszystkie wyglądają pięknie po zasuszeniu, ale mam do nich sentyment i je zachowuje. Przypominają mi cudowne chwile:)



W tym roku z Madery (która nie bez powodu nazywana jest wyspą kwiatów) przywiozłam kwiaty bugenwilli. Pięknie się zasuszyły i nie straciły koloru, można byłoby usypać z nich dywan kwiatowy:)


Tak wygląda krzak bugenwilli:

http://www.panoramio.com/photo/4984155

Od nazwy tych kwiatów pochodziła nazwa naszego hotelu, było ich mnóstwo m.in. przy hotelowym basenie - w dniu wyjazdu ogrodnicy je przycinali i właśnie z tego usypanego przez nich dywanu wzięłam gałązkę.

Serce skradły mi także kwiaty frangipani:
W dodatku zachwycały nie tylko wyglądem, ale i zapachem!
Okazuje się, że ich aromat stosowany jest w wielu luksusowych perfumach, a esencja ma działanie pielęgnujące (źródło).
Po zasuszeniu niestety straciły nieco uroku :(

To tylko garstka wspomnień z Madery, na pewno będą kolejne, bo wyspa naprawdę mnie zauroczyła.
Ale wracamy do tematu przewodniego tego posta, czyli kompozycji wakacyjnej. Myśląc o wakacjach kojarzy mi się morze, a jeśli morze to muszą być i muszelki! To kolejna pamiątka, dzięki której zabieram ze sobą kawałeczek odwiedzanego miejsca:) Muszelek uzbierało się już sporo, więc postanowiłam wykorzystać je do kompozycji.


Na dno szklanej misy (można użyć wazonu) ułożyłam muszelki:




A na nich ułożyłam kwiaty:




Kompozycja cieszy oko i przywołuje wspomnienia :D



Jakie pamiątki z wakacji lubicie najbardziej?


niedziela, 25 sierpnia 2013

Powrót do blogowania i biały makijaż na powitanie


Witam wszystkich bardzo gorąco po wakacyjnej przerwie! Mam nadzieje, że ktoś choć troszkę za mną tęsknił... :)

Z wyjazdu wróciłam już tydzień temu, ale powrót do rzeczywistości był bardzo trudny - dlatego też nie udało mi się nic wcześniej napisać. Ale dzisiaj postanowiłam, że koniecznie muszę zacząć nadrabiać zaległości na blogu i oto jestem:)

Na powitanie mam dla Was piękny makijaż w odcieniach bieli. Jest to jeden z trendów w makijażu na jesień-zimę 2013/2014.
Mnie zauroczył efektem oraz prostotą wykonania.
Zresztą same zobaczcie:









Jak Wam się podoba?
Jeśli chciałybyście, żebym napisała krok po kroku jak go wykonać to napiszcie w komentarzach. 
Może uda mi się nakręcić filmik.
Pozdrawiam :)

sobota, 27 lipca 2013

Cellulit - jak się go pozbyć?


Postanowiłam zaostrzyć moją walkę z cellulitem i wziąć udział w konkursie u Rozdawajki.
W związku z tym dzisiaj chciałabym przybliżyć Wam temat cellulitu.


Co to jest i dlaczego się pojawia?

CELLULIT (nie mylić z cellulitisem) potocznie zwany "skórką pomarańczową" to problem z jakim zmaga się wiele kobiet. Objawem jest nierówna i pofałdowana powierzchnia skóry przypominająca właśnie skórkę pomarańczy. Najczęściej pojawia się na udach, pośladkach, brzuchu, a nawet ramionach i łydkach.

Mylnie kojarzony jest z otyłością, tymczasem cellulit dotyka również szczupłe kobiety (i nie tylko... mężczyzn  co prawda rzadko, ale jednak) nie mające nigdy problemu z wagą jak i te które dbają o linię przez całe życie. Okazuje się, że tylko jeden rodzaj cellulitu wywołany jest przez nadwagę, Pozostałe zależą od wielu czynników: hormonów, krążenia krwi, działania układu limfatycznego, trybu życia oraz genów.

Ze względu na przyczyny powstania wyróżnia się 3 podstawowe rodzaje cellulitu:

1. Cellulit tłuszczowypowstaje, gdy w naszych komórkach zbierają się kwasy tłuszczowe (gromadzą się one w postaci małych grudek pod skórą). To właśnie ten rodzaj cellulitu występuje u osób z nadwagą lub takich, które nagle przybrały na wadze.

2. Cellulit wodny - dotyka z reguły szczupłe osoby, związany jest ze złym krążeniem krwi i limfy w tkance łącznej, zaburzeniami hormonalnymi lub niezrównoważoną dietą. Można go rozpoznać po podskórnych grudkach, które przy dotykaniu mogą sprawiać lekki ból, a także uczuciu opuchnięcia.

3. Cellulit cyrkulacyjny - występuje głównie na udach i nad kolanami. Rozpoznać go można przez dotyk - tworzą go bardzo twarde i zbite bolesne grudki. Ten rodzaj cellulitu tworzy się powoli, ale niestety jeśli już się utworzy to bardo trudno się go pozbyć :(


Jeśli chodzi o stadia cellulitu to mamy taki podział:
I stadium - skóra jest gładka, tylko ściśnięta palcami ujawnia nieznaczne pofałdowania.
II stadium - nierówności naskórka widać, gdy stoimy, ale gdy się położymy, znikają.
III stadium - niezależnie od pozycji, jaką przyjmujemy, ciało wygląda jak kalafior.


Jak walczyć z cellulitem?
Przede wszystkim , żeby pozbyć się go raz na zawsze trzeba bardzo cierpliwie i konsekwentnie przestrzegać zasad obejmujących 3 ważne działania:
- masaż
- dietę
- ruch

Masaż
Wykonujemy go przy pomocy jakiegoś środka zapewniającego poślizg (oliwka, żel antycelulitowy) - wcieramy preparat okrężnymi ruchami w przypadku brzucha i od dołu do góry w przypadku ud. Jeśli chodzi o pupę to masujemy ją w różne strony.
Do masażu możemy użyć rąk, ale także są specjalne przyrządy takie jak: rękawice, szczotki, bańki.
Poświęcamy mu 10 minut dziennie.

Dieta
Co głównie powinniśmy zmienić w naszej diecie:
- unikać tłuszczów zwierzęcych, zamienić je na tłuszcze roślinne,
- zrezygnować ze smażenia na rzecz gotowania i pieczenia,
- jeść mniej mięsa, a więcej ryb i nasion strączkowych,
- jeść dużo warzyw i owoców, aczkolwiek uważać na te z dużą zawartością cukru,
- pić dużo wody - około 2 litrów dziennie, można wprowadzić ziołowe herbatki wspomagające oczyszczanie organizmu,
- mniej, albo w ogóle nie solić potraw (i tak sól znajduje się prawie w każdym kupnym produkcie),
- zrezygnować z jedzenia białego pieczywa.

Ruch
Jest to niezbędny element walki z cellulitem. Ruch usprawni krążenie, sprawi, że skóra będzie jędrniejsza i bardziej elastyczna. Ważne, żeby ćwiczyć przynajmniej 3 razy w tygodniu po 30min. Jest to takie minimum, które zapewni nam efekty. Możemy wybrać jazdę na rowerze, bieganie, pływanie czy fitness. Każdy znajdzie coś dla siebie:) Możemy także wspomóc naszą walkę z celulitem, a także wyrobienie mięśni poprzez napinanie brzucha czy pośladków gdy jedziemy autobusem itp.


Pamiętajcie jednak, że najważniejsza jest SYSTEMATYCZNOŚĆ! Żaden masaż choćby z użyciem najlepszego kremu nie będzie dawał rezultatów jeśli będziemy robić go od czasu do czasu - gdy nam się przypomni.
Tak samo z dietą i ruchem. Jeśli chcemy uzyskać widoczny i trwały efekt musimy stosować się do zaleceń dzień w dzień.


A jak Wy walczycie z cellulitem? Może jesteście szczęściarami i go nie macie? A może udało się Wam go pozbyć? Jeśli tak było to zdradźcie co najlepiej na niego zadziałało.


Relację z mojej walki z cellulitem i jej efekty przedstawię Wam za miesiąc :)
Tymczasem teraźniejsze zdjęcie mojej nogi przy ściśnięciu jej rękami wygląda tak:




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...