Jak spędziliście długi weekend? Mam nadzieje, że jesteście zadowoleni, wypoczęci i pełni chęci do rozpoczęcia nowego tygodnia!
Ja nigdzie nie wyjeżdżałam, a pogoda nie sprzyjała aktywnej formie spędzania wolnego czasu, więc trochę się poleniłam (w dni, które były wolne od pracy i oprócz poszukiwań sukienki na wesele, które mocno czułam w nogach) i też nabrałam sił.
Przygotowałam dziś dla Was post o paletce - całej w neutralnych kolorach!
Oto ona:


Może czytałyście o niej już na blogu
Natalii?
Jeśli nawet to i tak zapraszam, bo pokaże makijaż wykonany tą paletką!
Ale na początek kilka słów o niej.
Paleta zawiera 28 cieni, są tam zarówno cienie matowe, satynowe oraz połyskujące.
Według mnie to wypasiony komplet cieni służący do wykonania subtelnego jak i mocniejszego makijażu w kolorach beżu i brązu. Jeśli lubicie takie kolory to paleta dla Was! Nie potrzebujecie już poza nią żadnych cieni w tych odcieniach.
W końcu nie mam problemu, które cienie zabrać na wyjazd - biorę paletkę i z głowy! Zwłaszcza, że jest lekka i nie zajmuje dużo miejsca.
Odnośnie jakości cieni to nie mam nic do dodania - wszystko co napisała Natalia jest prawdziwe.
Cienie mają dobrą pigmentację, dobrze się rozcierają i długo się trzymają na powiece - oczywiście na tłustych powiekach baza jest niezbędna.
Co ciekawe niektórych cieni można używać jako różu/bronzera - rzeczywiście matowymi można ładnie wymodelować twarz:)
Jeśli szukacie dobrej, niedrogiej paletki nude to ta jest idealna.
Ja jestem zadowolona, kupiłam ją na ebay-u, ale na allegro też jest dostępna w rozsądnej cenie (ok.37zł) - nie musicie czekać 3-4 tygodni.
Tylko uważajcie na firmy, które doklejają nalepki firmowe i sprzedają ją w granicach 100zł - to jest ta sama paleta !!!

Przygotuję też dla Was post ze
swatchami cieni - dziś już niestety nic nie widać:(
Zauroczył mnie szczególnie jeden z
cieni (ostatni z pierwszego rzędu), który daje
brązowo-śliwkowy odcień i mieni się milionem delikatnych drobinek - nie jest to nachalny brokatowy efekt i super sprawdzi się na wieczór (w makijażu użyłam go do zaznaczenia kreski przy linnii rzęs).
Kilka zdjęć makijażu oka wykonanego przy użyciu cieni z tej paletki :
jasne (przy wewnętrznym kąciku),
średnie (po środku) i
ciemne (w linii załamania i w zewnętrznym kąciku). Ogólnie najpierw nakładałam matowe cienie, a potem jeszcze mieszałam różne odcienie matowych i połyskujących ze sobą, żeby stworzyć ciekawy efekt - oczywiście na amatorskim zdjęciu nie da się tego dobrze uchwycić :(((
Przy
linii rzęs użyłam
czarnego cienia i roztarłam ją nakładając mój ulubiony
brązowo-śliwkowy.
A na koniec zapraszam na
konkurs u
Imprevisivel:
Konkurs trwa tylko do jutra i można wygrać rosyjskie kosmetyki!
Jak Wam się podoba
paletka? A może ją posiadacie? Jak się spisuje? Wolicie pojedyńcze cienie czy takie paletki?